Paul Gauguin zmarł w 1903 roku w miejscowości Atuona na małej wysepce Hiva Oa w Polinezji Francuskiej. Tam, w chacie zbudowanej głównie z łodyg bambusa i liści pochutnika, przeżył trzy ostatnie lata życia. […] Podczas oczyszczania terenu w pobliżu chaty odkryto studnię, w której Gauguin przechowywał trunki dla ich schłodzenia. W oknie swojej pracowni ustawił konstrukcję, która przypominała wędkę z żyłką. Gdy czuł pragnienie, po prostu podciągał na niej butelkę.
Gęsto ilustrowana reprodukcjami dzieł artysty biografia Gauguina miała swoją premierę pod koniec sierpnia 2025 roku. Powstała dzięki niezastąpionemu Wydawnictwu JAK, którego zespół kompleksowo przygotował książkę do wydania.
Zacytowany na początku fragment dzieła rzuca nieco światła na niezwykłe koleje losu jednego z największych malarzy wszechczasów, który niestety – jak wielu jego kolegów po pędzlu – nie doczekał się wielkiego majątku i sławy za swojego życia.
Gauguin łowił nie tylko butelki ze swojego okna, brał również udział m.in. w połowach tuńczyka urządzanych przez mieszkańców jednej z wiosek na Tahiti w tzw. Tuńczykowej Grocie. Dlaczego mieszkańcy wioski uśmiechali się znacząco, gdy okazało się, że złowiona przez Gauguina ryba ma haczyk wbity w żuchwę, przeczytacie na stronie 309 książki.
